Slonce - duże
Rozmowy

Zielony F16: rowerowa równowaga

Jak to się zaczęło

Łukasz: Ogromnie się cieszę, że mamy okazję porozmawiać. Muszę powiedzieć, że
przez Ciebie Bartek, a tak naprawdę dzięki temu co robisz stałem się dumnym posiadaczem roweru szosowego, który dla mnie mocno odczarowałeś. Przed tym jak zacząłem oglądać Twój kanał jazda rowerem szosowym wydawała mi się czymś elitarnym i niedostępnym. Oswoiłeś ten temat na tyle, że zobaczyłem jak wiele frajdy może nieść jazda właśnie szosówką! Co było dla Ciebie motywacją do rozpoczęcia regularnych treningów?

Góry Zielony F16

Bartek: Pierwszą aktywnością fizyczną, którą zacząłem zajmować się na poważnie były sporty siłowe. Impulsem do rozpoczęcia przygody z siłownią była chęć zrzucenia kilku zbędnych kilogramów, które powoli zaczynały mi przeszkadzać. Pamiętam to jak dziś, gdy waga pokazała 106 kilogramów. To był punkt zwrotny, taki moment, w którym stwierdziłem, że najwyższy czas na zmianę nawyków i stylu życia.

Musiałem całkowicie przewartościować swoje życie. Znaleźć sposób, aby wypełnić swój wolny czas, który wcześniej z braku pomysłu na siebie zwyczajnie marnowałem.

Dołącz do klubu 4Equilibrium.life

Na powitanie mam dla Ciebie bezpłatnego e-booka.

Poznaj „3 zasady skutecznego działania” i osiągaj cele zachowując równowagę.

    *W każdej chwili możesz wypisać się z klubu 4Equilibrium.life

    Zielony F16 na siłowni

    Na początku zaangażowałem się mocno w trening siłowy. Dość szybko zauważyłem, że aby w dłuższej perspektywie robić postępy, dbać o zdrowie i dobre samopoczucia potrzebuję także rozwijać swoją wiedzę w tym obszarze. To właśnie postępy były zawsze największą motywacją. Coraz więcej kilogramów na sztandze, coraz lepsza sylwetka, coraz lepsze samopoczucie, coraz więcej satysfakcji.

    Siłownia pozwoliła zbudować mi dobre nawyki i pokazała, że do osiągnięcia zakładanych celów potrzebna jest systematyczność, zaangażowanie i całkiem sporo czasu, który trzeba poświęcić na regularne treningi i zdrowe odżywianie.

    W pewnym momencie zainteresowanie sporatmi siłowymi zaczeło słabnąć. Rezultaty nie przynosiły już tyle satysfakcji, co przekładało się również na spadek motywacji. Potrzebna była zmiana. Wiedziałem już jednak, że aktywne uprawianie sportu musi zostać na stałe wpisane w mój harmonogram dnia. I tak małymi krokami zaczął pojawiać się rower.

    Motywacja

    Łukasz: Gdy teraz przyglądasz się początkom swojej przygody z rowerem i nierozerwalnie z nim związanym kanałem na YouTube, który ma już ponad 20 tysięcy subskrybentów jak sądzisz – jakie elementy na początku najbardziej motywowały Cię do działania?

    Bartek: Pierwszy element to świadomość tego, że potrzebuje aktywności fizycznej do dobrego, sprawnego funkcjonowania. Regularne uprawianie sportu to nie tylko kondycja fizyczna, ale również lepsza sprawność umysłowa, a, korzyści dla organizmu można by wymieniać bez końca. Wysiłek fizyczny poprawia nastrój, samopoczucie, podnosi samoocenę, zwiększa sprawność mózgu, redukuje stres, wzmacnia odporność, dodaje pewności siebie czy chociażby zwiększa produktywność i efektywność w innych sferach życia.

    Pierwsze zawody MTB

    Rower zaczął wypełniać coraz więcej mojego czasu. Wyjazdy w góry, objazdy tras maratonów, spotkania ze znajomymi. Aktywność fizyczna, której towarzyszyły zupełnie nowe doświadczenia takie jak uczucie przeżywania przygody – niezapomniane emocje. Wraz z pierwszym rowerem MTB bardzo szybko pojawiła się chęć sprawdzenia swoich umiejętności na zawodach.

    Pierwszy udział w zawodach MTB to drugi element, który jak się później okaże będzie prawdziwą rakietą motywacyjną na kolejne lata. Dlaczego? Po pierwsze przez związany z rywalizacją dreszczyk emocji, adrenalinę i stres przedstartowy. Poza tym ekscytacja każą następną trasą, nowe wyzwanie, kolejna próba pokonania własnych słabości. Koncentracja i skupienie na lini startu. Przedzieranie się przez kolejne sektory, zdobywanie pozycji, przekraczanie kolejnych granic i te wszystkie przebite dętki… To była prawdziwa karuzela emocji!

    Murek Zielony F16

    Na koniec wreszcie budowanie planów treningowych, śledzenie postępów i możliwość ich zweryfikowania podczas kolejnych startów. Szybki progres, widoczny z tygodnia na tydzień. Wszystko motywuje i pozytywnie uzależnia.

    Vlog Zielonego F16

    Trzecim elementem, który spowodował, że zacząłem nagrywać i publikować swoje pierwsze kroki związane z rowerową przygodą była moja fascynacja montażem i tworzeniem treści video. Od zawsze obserwowałem na You Tubie takich twórców jak Krzysztof Gonciarz czy Przez Świat na Fazie. Wiedziałem, że tworzenie video, montaż, przekazywanie ludziom ciekawych treści to jest o co mnie interesuje jednak nigdy wcześniej nie miałem pomysłu jak to zrobić.

    Koncepcja nagrywania relacji z wyścigów w formie vlog-ów pojawiła się w mojej głowie bardzo szybko i od tego wszystko się zaczęło.

    Wspólny mianownik

    Łukasz: można więc powiedzieć, że rower stał się w Twoim przypadku wspólnym mianownikiem łączącym potrzebę aktywności fizycznej, zamiłowanie do rywalizacji oraz możliwość realizacji pasji związanej z wideo. Idealne połączenie! Początki kanału często są trudne. Jak Ty to wspominasz? Czy budowa kanału od początku była dla Ciebie motywacją do działania?

    Bartek: Na początku kanał nie był najważniejszy, jednak wiedziałem już, że potrzebuję zapełnić swój czas wartościowymi aktywnościami. Był więc rower, były plany co do startów w zawodach i chęć rozpoczęcia przygody z tworzeniem treści video. Początki nie były łatwe, gdyż nie wiedziałem w jaki sposób trenować, jak przygotować się do zawodów. Nie miałem zielonego pojęcia jak nagrywać, montować, a mówienie do kamery sprawiało mi dużo trudności. Jednak wszystkiego uczyłem się krok po kroku. Na początku zacząłem nagrywać bardziej dla siebie, aby dokumentować swoje starty i czerpać przyjemność z kręcenia i montowania, co do dziś sprawia mi mnóstwo radości i satysfakcji.

    Zielony F16 obiera cel

    Łukasz: kiedy pojawiły się konkretne cele związane z kanałem?

    Finisz Zielony F16

    Bartek: Dość szybko okazało się, że nagrywanie i publikowanie na kanale Zielony F16 daje mi dodatkową motywację do treningów. Regularne treningi i postępy były zaś motywacją do kolejnych startów.

    Poza tym czytałem wiele książek na temat treningu, diety, komunikacji, budowania zaangażowanej społeczności i paradoksalnie czy więcej czytałem, tym bardziej uświadamiałem sobie, że mniej wiem. Okazywało się często, że sposobów na trening może być kilka, a w różnych książkach niektóre porady wzajemnie się wykluczały.

    Gdy sezon startowy dobiegł końca pojawiły się pierwsze plany, co do dalszego rozwoju kanału. Na pierwszy ogień poszła seria vlog-ów poradnikowych dotyczących treningów, sprzętu i diety – wszystko na podstawie przerobionych przeze mnie materiałów i własnych doświadczeń. Na kanale do dziś mozńa znaleźć playlistę pod nazwą – Trening MTB dla zielonych.

    U mnie działało. Progres był szybki, efekty widoczne, coraz lepsze lokaty i badania wydolnościowe, które również wyraźnie pokazywały, że nie stoję w miejscu. Czerpałem także dużo radości z nagrywania i montowania kolejnych odcinków vloga, które powstawały tak, jakbym opowiadał młodszemu koledze, jak wejść w ten rowerowy świat.

    Przygoda z szosą

    Łukasz: Jednym z elementów, który mocno przyciągnął mnie do Twojego kanału jest uczciwość, z którą realizujesz każdy odcinek. Wypowiedzi często podszyte nieszablonowym humorem, który bardzo mi zresztą odpowiada, zawsze przedstawiają Twój punkt widzenia na temat, który omawiasz z praktycznego punktu widzenia. Drugim aspektem jest pasja, któeą promieniuje każda sekunda Twoich nagrań. To bardzo duża wartość!

    Twoja intensywna przygoda z MTB trwała przez mniej więcej 2 lata i przyszedł czas na coś nowego. Kanał także zaczął nabierać innych kształtów. Z Tego okresu jest mój ulubiony film, który do końca odczarował dla mnie szosę.

    Bartek: Podobnie jak to było ze sportami siłowymi, to samo stało się z MTB. Także i tym razem przyszedł taki moment, że zainteresowanie zawodami MTB spadło. Treningiem kolarski i dążenie do coraz lepszej formy przestało dawa tyle frajdy, co kiedyś. Potrzebna była zmiana, coś nowego, jakiś powiew świerzości, kóry znowu zacznie mnie napędzać. Do dziś dostaję sporo pytania o powrót na MTB. Jednak to tak nie działa. Aby działało musi wynikać z pasji, zamiłowania, musi mnie to interesować, sprawiać dużo radości. Muszę czerpać z tego satysfakcję. Trzeba to czuć. Gdyby tak nie było, już dawno ten kanał przestał by istnieć.

    Szosówka z przymrużeniem oka

    Rower szosowy chociaż zajmował więcej mojego czasu niż MTB, to raczej na kanale nie pojawiał się zbyt często. Jednak to właśnie szosa była początkiem kolejnych zmian. Filmy poruszające tematy rowerowe na wesoło, z lekkim przymrużeniem oka, ale także rozprawiające się z krążącymi stereotypami. Przerysowując pewne elementy, często ironicznie staram się w lekki sposób pokazywać rowerowy świat i pułapki, w które sam wpadałem. Trochę śmieje się sam z siebie, a błędy które sam popełniam są najlepszym materiałem na kolejne odcinki. Staram się też mówić o rzeczach oczywistych w nieoczywisty sposób, a pod płaszczykiem humoru przemycać trochę merytorycznych treści.

    Okazuje, się, że wiele osób odnajduje w tym także siebie i utożsamia się z takim
    podejściem. Takie materiały cieszą się obecnie najwększym zainteresowanie i sporym uznaniem wśród moich widzów. To było coś nowego, coś czego na rowerowym YouTube-ie wcześniej nie widziałem. Oczywiście jest też druga strona medalu. Do dziś zdarza się, że „obrywam” za niektóre żarty i porównania. Nie do wszystkich trafia takie poczucie humoru, ale też zdaję sobie sprawę, że rozpoczynając swoją przygodę z YouTube trzeba się liczyć z tym, że nie wszystkim będzie się podobać każde nasze nagranie. Bądź, co bądź ja nadal bawię się świetnie.

    Gravelove Zielonego F16

    Łukasz: Kupiłem tę swoją szosę i pierwszy wyjazd „na miasto” odbył się w stroju MTB i z plecakiem! Wyobraź sobie co przeżyłem oglądając Twój film pod tytułem: „Największe błędy początkujących kolarzy szosowych”. Włączam, a tu Zielony F16 mówi: „Być może jest tak, że właśnie kupiłeś swój pierwszy wymarzony rower szosowy. I być może jeszcze nie wiesz, że kolarze szosowi to jest specyficzna grupa…” Zamarłem… Muszę Ci się przyznać, że dopiero gdy opisywałeś jak bardzo muszą być wypchane kieszenie w koszulce kolarskiej zacząłem podejrzewać, że ten film to doskonale zaprojektowany i zagrany żart z szosowych stereotypów!

    Trasa gravelowa

    Kanał Zielony F16 się rozwija. Relacjonujesz na nim swoje wyprawy. Pojawił się gravel i długie dystanse. Dodatkowo pojawiły się także ultramaratony. Jak z perspektywy czasu postrzegasz wyznaczanie celów i planowanie? Co dziś najbardziej motywuje Cię do działania?

    Bartek: Wyznaczenie celów oczywiście jest ważne i ma znaczenie w planowaniu, ale cele same w sobie nie są czymś na czym się skupiam i do czego dążę. Są gdzieś na horyzoncie, ale to raczej droga do celu staje się celem. Do realizacje celów też mam raczej bardzo luźne podejście. Każdy plan można zmodyfikować. Cele w zależności od potrzeb i możliwości również. Każdy cel to tylko punkt na osi czasu do którego warto zmierzać. Nie musi być jasno sprecyzowany, z góry ustalony czy też obarczony ścisłym planem działania.

    Uważność

    Ważniejsza dla mnie jest świadomość podążania w jakimś kierunku, niż tkwienie w jednym miejscu, żyjąc z dnia na dzień. Cele w moim rozumieniu to bardziej nowe pomysły na ciekawe spędzanie życia i dążenie do ich realizacji. Dzięki temu, że rozsądnie zarządzam czasem znajduję przestrzeń na wszystkie aktywności. Szkoda mi czasu na jego marnowanie, dlatego każdą wolną chwilę staram się w produktywny sposób wykorzystać.

    Długie dystanse pokonywane rowerem mogą przynosić więcej korzyści, niż by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Kilka, czy kilkanaście godzin spędzonych na siodełku to znakomity reset dla mózgu, czas do przemyśleń, kontemplacji. Z całą pewnością można uznać to za formę medytacji, wyciszenia organizmu, odreagowania. Uczucie odprężenia, relaksu w połączeniu z obcowaniem z naturą i obserwacją przyrody. W czasach, gdy cały świat pędzi do przodu rzadko kiedy mamy dłuższą chwilę, żeby zastanowić się nad istotnymi dla nas kwestiami.

    Radość

    Najwięszym motywatorem do pracy jest feedback od widzów. Najbardziej cieszą wiadomości, w których ktoś pisze, że po 20 latach siedzenia na kanapie trafił na kanał Zielony F16 i dzięki moim materiałom wrócił do kolarstwa. Ktoś kupił swoją pierwszą szosę, ktoś pierwszego gravela. Często dostaje zdjęcia z wypraw rowerowych, kogoś zmotywowałem do wzięcia udziału w swoim pierwszym ultramaratonie. Ktoś znalazł motywację do pozbycia się nadwagi lub złych nawyków. Takich histori jest mnóstwo, a uczucia, że to co robię może mieć wpływ na czyjeś życie nie sposób opisać słowami.

    Zielona równowaga

    Łukasz: Twoja historia doskonale pokazuje jak jedna, czasem nawet drobna zmiana
    pociąga za sobą zmiany także w innych obszarach naszego życia. Innymi słowy trzeba działać, żeby zaczęła dziać się w naszym życiu swego rodzaju magia.

    Gothica Trail

    Bartek: Życie jest sumą wielu doświadczeń. Zaangażowanie w życie zawodowe, relacje rodzinne czy rozwijanie własnych zainteresowań. Jedna pozytywna zmiana w dowolnym obszarze niesie za sobą szereg korzyści i ma wpływ na całe nasze życie.

    Zielony F16 w działaniu

    Nigdy nie będzie dobrego momentu, żeby zacząć robić coś idelanie. Nigdy też nie będziemy mieli pewności, czy nasze pomysły przyniosą zamierzone efekty. Nie dowiemy się jaki będzie efekt naszych starań, jeśli nie zaczniemy tego robić.

    Jak dziś patrzę na moje pierwsze filmy to przechodzą mnie “ciarki żenady” ;). . Teraz z pewnością wszystko zrobiłbym inaczej. Ale nie o to chodzi. Przecież nie sztuką jest “obłożyć się” stertą książek, edukować, chłonąć wiedzę i czekać na odpowieni moment, który nigdy może nie nadejść. Warto zaangażować się w każdy pomysł, który przyjdzie nam do głowy, a nawet jeśłi nic z tego nie wyjdzie to zawsze zdobyte doświadczenie będzie jakąś nauką na przyszłość.

    Ryzyko

    Łukasz: Fajnie, że o tym mówisz. Ja sam miałem ogromnie dużo oporów przed tym, aby zacząć pisać. Moja wiedza techniczna dotycząca budowania strony internetowej, domen czy korzystania z word pressa ciągle blokowała start. Postawiłem na treści i zacząłem działać. Do doskonałości jeszcze długa droga, ale najważniejsze, że proces się rozpoczął. To pozwala mi także zacząć czerpać radość i motywację z tego, że „coś” powoli zaczyna powstawać.

    Powoli zbliżamy się do końca naszej rozmowy. Dzięki początkowo małym zmianom, które poczyniłeś w swoim życiu zbudowałeś równowagę. Z perspektywy czasu jakie ryzyka mogą czyhać na kogoś kto zdecyduje się tak jak Ty na zmianę swojego stylu życia?

    Jezioro Zielony F16

    Bartek: Każda zmiana w życiu niesie za sobą pewne ryzyko. Zawsze jest to bilans zysków i strat. U mnie sprawdza się metoda małych kroków, gdzie na efekty trzeba czasami poczekać. Jeden mały krok we właściwym kierunku, jedna decyzja, która być może dzisiaj nie będzie rewolucją w naszym życiu, ale zawsze będzie to o jeden krok bliżej upragnionego celu.

    Wyznaczanie celów, planowanie i działanie być może brzmi trochę banalnie, jednak coś w tym jest. Warto mieć plany na przyszłość, marzenia, pasję czy zainteresowania, które się rozwija. Czas dla siebie, dla bliskich i czas na działalność zawodową. Nie można popadać w skrajności. Jeżeli całą swoją uwagę poświęcimy karierze zawodowej czy zarabianiu pieniędzy z pewnością odbije się to na życiu rodzinnym.

    Samoświadomość

    Brak czasu dla siebie, na rozwijanie własnych pasji i zainteresowań może mieć negatywny wplyw na efektywność i produktywność w pracy. Brak zdrowego balansu pomiędzy wszystkimi sferami życia będzie zgubny w każdym obszarze.

    Krótkoterminowo możemy odnieść korzyści, jednak w dłuższej perspektywie to właśnie zachowanie równowagi daje możliwość rozwoju we wszystkich płaszczyznach.

    Łukasz: Bardzo dziękuję Bartek za Twój czas, zaangażowanie i podzielenie się swoim doświadczeniem z czytelnikami 4Equilibrium.life. Historie takie jak Twoja pokazują, że działając świadomie, pracując systematycznie i będąc konsekwentnym możemy właściwie dowolnie kształtować swoje życie. Jestem pewien, że zrealizujesz wszystkie swoje plany!